Porównywanie się do innych to jeden z największych wrogów kreatywności, zwłaszcza w muzyce i produkcji. Łatwo popaść w pułapkę „czy mój beat brzmi tak dobrze jak u X?” albo „dlaczego inni osiągają więcej w tym samym czasie?”.
Problem w tym, że porównania rzadko są sprawiedliwe i niemal zawsze prowadzą do frustracji.
Warto pamiętać, że każdy producent ma swoją ścieżkę, wizję, warsztat przez co każdy brzmi inaczej. Ktoś może używać innych narzędzi, inaczej reagować na odsłuch, inaczej okazywać emocje, mieć więcej doświadczenia i zakończonych projektów. Porównując się do kogoś, zwykle widzimy tylko efekt końcowy, a nie wszystkie godziny pracy i decyzje, które doprowadziły do tego wyniku. Mając dostęp do czyjegoś portfolia, porównaj brzmienie tego samego autora z dziś i powiedzmy sprzed 2 lat. Jak myślisz, czy wyłapiesz różnice?
Jak sobie z tym radzić?
Przede wszystkim zmień punkt odniesienia. Zamiast porównywać się do innych, porównuj siebie do siebie sprzed tygodnia, miesiąca czy roku. Każdy beat, który kończysz, każdy miks, który poprawiasz, to dowód Twojego postępu. To Twój rozwój powinien być miarą sukcesu, a nie cudze liczby wyświetleń czy sprzedaż.
Kolejnym sposobem jest ograniczenie kontaktu z miejscami, które wywołują negatywne porównania. Media społecznościowe, grupy online czy fora mogą być inspirujące, ale jeśli wywołują poczucie „nie nadążam”, warto ustalić sobie limity. Zamiast tego skup się na praktyce: tworzeniu muzyki, testowaniu nowych technik i eksperymentowaniu z dźwiękiem.
Nie zapominaj też o docenianiu własnych sukcesów, nawet tych małych. Każdy ukończony projekt, każdy krok w nauce nowych technik to realny postęp. Celebruj te momenty, zamiast skupiać się na tym, co mają inni.
Nawet osoby, które dziś wyznaczają trendy kiedyś zaczynali i nie byli doceniani ani wynoszeni na piedestał. Mimo to kontynuowali swoją pracę.
Porównywanie się do innych jest naturalne, ale nie musi Cię hamować. Przesuń swoją uwagę z cudzych rezultatów, na ich ścieżkę rozwoju. Może okazać się, setny bit twojego idola i twój wcale nie różnią się aż tak bardzo jak twój setny i jego dziesięciotysięczny
Zadbaj o własny rozwój, podejmuj decyzje i działaj regularnie. To właśnie konsekwencja i własna praktyka prowadzą do realnego wzrostu umiejętności i satysfakcji z muzyki.



Dodaj komentarz