Bliskozera

Jak rozmawiać z raperem, który mówi „zrób tak, żeby brzmiało jak [X]”?

Prawie każdy producent to słyszał: „Zrób mi taki bit jak u Travisa” albo „Daj mi ten delay co u Cartiego”. Problem polega na tym, że raper nie szuka brzmienia, tylko emocji, którą czuje, słuchając tamtych numerów. Jeśli ślepo skopiujesz łańcuch wtyczek idola, Twój artysta będzie brzmiał jak marna podróbka, a Ty wyjdziesz możesz zmienić pseudonim na Konica Minolta. Twoim zadaniem jest przetłumaczyć jego „chcę być jak X” na język techniczny, zachowując przy tym jego własny charakter.

No i teraz trzeba powiedzieć sobie jedno. Są artyści tak zdeterminowani do bycia podróbką, że będą bić piane o absolutnie każdy detal brzmienia ich ulubionego artysty, próbując przenieść go 1:1 na swój utwór. To tylko twoja decyzja, czy chcesz mieć w portfolio takie produkcje.

Są też tacy artyści, którzy dają ci wzór do inspiracji, a ty możesz przekuć go w coś wyjątkowego.

Zamiast otwierać gotowy preset „Travis Type Vocal”, zacznij drążyć.

Zapytaj: „Podoba Ci się to, że wokal jest szeroki, czy to, że jest tak mocno przesterowany?”.

Kiedy zrozumiecie, że artysta szuka energii, a nie konkretnej częstotliwości czy wtyczki, Twoja praca stanie się prostsza i bardziej autentyczna.

Musisz być asertywny. Wyjaśnij artyście, że kopiowanie brzmienia 1:1 to strzał w kolano dla jego kariery. Powiedz wprost: „Travis już istnieje, świat nie potrzebuje drugiego. Weźmy ten mrok z jego numeru, ale połóżmy go na Twoim unikalnym flow”. W ten sposób budujesz swoją pozycję jako producenta-wizjonera, który dba o markę rapera, a nie tylko o to, żeby sesja skończyła się jak najszybciej.

Używaj utworów referencyjnych (tych wspomnianych przez rapera) tylko jako punktu odniesienia dla balansu miksu. Sprawdzaj, jak głośno jest tam wokal względem bitu albo jak szerokie są chórki. To pomoże Wam uniknąć rozczarowania przy finalnym eksporcie. Jeśli raper upiera się przy identycznym brzmieniu, pokaż mu różnicę: „Słuchaj, u niego to działa, bo on ma inny tembr głosu. U Ciebie ten efekt brzmi tanio, spróbujmy tego…”. Twoja wiedza techniczna musi służyć jego emocjom.

Praca z raperem to zarówno psychologia jak i kręcenie gałkami. Kiedy mówi „zrób jak X”, tak naprawdę mówi „boję się, że moje własne brzmienie nie jest wystarczająco dobre”. Twoją rolą jest dać mu pewność siebie. Jeśli sprawisz, że poczuje się w studio jak gwiazda, przestanie prosić o presety innych ludzi i zacznie ufać Tobie.

Zamiast mówić „nie zrobię tak”, spróbuj powiedzieć „tak, zrobimy ten klimat, i dodamy do tego coś, czego nikt jeszcze nie słyszał”.

To otwiera głowę artysty. Edukacja przez porównanie: Puść mu jego wokal z efektem, o który prosił, a potem swoją autorską propozycję. Pozwól mu samemu wybrać większości przypadków wybierze to, co brzmi lepiej pod jego głos, a nie to, co podpatrzył na YouTube.

A co w sytuacji, kiedy tak czy inaczej artysta widzi w tobie kserokopiarkę?

Odpowiedz sobie na pytanie, czy Konica Minolta jest ci bliska i daj odpowiedź.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *